Któregoś dnia przejeżdżając samochodem zobaczyłam jak piękne jest pole o tej porze roku. Jeszcze przed zbiorami, w świetle ciepłego słońca. Nie pozostało nic innego jak chwycić aparat, znaleźć chętnych i uwiecznić te pole…. Okazało się, że obok jest całkiem przyjemny lasek z brzózkami i tak oto powstała sympatyczna sesja rodzinna!